: skunksica.blog.pl :

Notka numer siedemdziesiąt sześć
date : 2006-09-02 time : 23:13:31
Tyle bym chciała powiedzieć.
Tyle myśli kłębi się w mojej głowie.
Tyle wspomnień.
Tyle błędnych, głupich i niepotrzebnych zdarzeń.
Tyle problemów chciałabym rozwiązać.
Tyle rzeczy naprawić
A tak niewiele wiem.
Przepraszam. Wychodzę.
___________________________________________
Notka numer siedemdziesiąt pięć
date : 2006-09-01 time : 01:05:42
Uhuhu. Trasa coś się wydłużyła widzę.
Ale już koniec. Koniec wakacji oczywiście. Bo w trasie jestem całe życie przecież.
Widzimy to? Widzimy? To śmiejemy się i wychodzimy.
___________________________________________
Notka numer siedemdziesiąt cztery
date : 2006-06-02 time : 18:07:48
dalszy ciąg trasy:
Szczecin - Chełmno - Szczecin - Mastrid (Holland) - Szczecin - Góry Sowie - Szczecin - Świnoujście - WAKACJE!
eh ah oh jak jest pięknie w moim życiu!
___________________________________________
Notka numer siedemdziesiąt trzy
date : 2006-05-07 time : 17:56:13
dużo nauki, dużo
ah! co mi tam, mam to w dupie
zdążyłam już się zdrzemnąć, poleżeć w słońcu, zagrać w bierki, obejrzeć zdjęcia, wejść na gg, pomyśleć sto razy o W.
i co? i nic!
kocham życie
___________________________________________
Notka numer siedemdziesiąt dwa
date : 2006-05-06 time : 11:35:22
Eh. Ani chwili spokoju.
Świnoujście - Szczecin - Berlin - Borne Sulinowo - Szczecin - Police - Szczecin - Iława - Świnoujście
I taki zajebisty medal przeszedł nam koło nosa. FUCK.
Lubię podróże.
___________________________________________
Notka numer siedemdziesiąt jeden
date : 2006-03-26 time : 09:59:25
Śnił mi się Czerwony.
Poprosił mnie o mój numer.
Może to znak, że należałoby w końcu pouczyć się fizyki?
___________________________________________
Notka numer siedemdziesiąt
date : 2006-03-05 time : 16:08:56
No właśnie? Jak można? Jak można nie czuć, nie wierzyć, nie myśleć? Otóż można. Wystarczy zamknąć oczy. Przyjrzeć się sobie. Zastanowić.
*
to była po prostu metafora...
___________________________________________
Notka numer sześćdziesiąt dziewięć
date : 2006-02-15 time : 11:58:20
Żyję. Tak mi się przynajmniej wydaje. Chociaż nie jestem do końca pewna. Bo kto tak naprawdę żyje? Czy jest jakiś model osoby, która naprwadę żyje? Jeżeli jest, to obawiam się, że jednak mu nie odpowiadam. Moje "życie" zbliżone jest chyba bardziej do wegetacji. Ja istnieje, jestem. Zajmuję się tym co każdy przeciętny człowiek: jem, śpię, chodzę, oddycham. Ale nic po za tym. Nie czuję, nie wierzę, nie myślę. Bach!
___________________________________________
Notka numer sześćdziesiąt osiem
date : 2005-12-22 time : 17:53:37
Wesołych. Wszystkim.
___________________________________________
Notka numer sześdziesiąt siedem
date : 2005-09-23 time : 23:46:12
Miłość od pierwszego wejrzenia
Oboje są przekonani,że połączyło ich uczucie nagłe.
Piękna jest taka pewność, ale niepewność piękniejsza.
Sądzą, że skoro nie znali się wcześniej, nic między nimi nigdy się nie działo.
A co na to ulice, schody, korytarze, na których mogli sie od dawna mijać?
Chciałabym ich zapytać,czy nie pamiętają - może w dzwiach obrotowych kiedyś twarzą w twarz?
Jakieś "przepraszam" w ścisku?
Głos "pomyłka" w słuchawce?
Ale znam ich odpowiedź. Nie, nie pamiętają.
Bardzo by ich zdziwiło, że od dłuższego już czasu bawił sie nimi przypadek.
Jeszcze nie całkiem gotów zamienić się dla nich w los, zbliżał ich i oddalał, zabiegał im drogę i tłumiąc chichot odskakiwał w bok.
Były znaki, sygnały, cóż z tego, że nieczytelne.
Może trzy lata temu albo w zeszły wtorek pewien listek przefrunął z ramienia na ramię?
Było coś zgubionego i podniesionego.
Kto wie, czy już nie piłka w zaroślach dzieciństwa?
Były klamki i dzwonki, na których zawczasu dotyk kładł się na dotyk.
Walizki obok siebie w przechowalni.
Był może pewnej nocy jednakowy sen,natychmiast po zbudzeniu zamazany.
Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy, a księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie...
(Szymborska)
***
wonderful
___________________________________________
Notka numer sześćdziesiąt sześć
date : 2005-09-17 time : 21:06:53
nie potrafię. tak samo jak nie potrafie wielu innych rzeczy.
z dnia na dzien mój, i tak niski, poziom zajebistości spada. nowo poznani ludzie, a nawet starzy znajomi, troche mu w tym pomagają. na chwilę, w ciągu ostatnich 3 miesięcy coś się jakby zmieniło, poruszyło, zadrżało. myślałam, że tak będzie już zawsze, że to właśnie teraz, to ten moment, na który czekałam. ten, który miał być pewnym przełomowym momentem w moim życiu. dupa.
to ten świat nie pasuje do mnie, czy ja nie pasuję do tego świata?
'i hate myself and i want to die'
(może to ta jesień?)
___________________________________________
Notka numer sześćdziesiąt pięć
date : 2005-09-03 time : 20:58:49
Wszystko. Wszystko się zmienia. Ja się zmieniam. Oni się zmieniają. Świat się zmienia. Wszystko. Uh.
Będzie dobrze. Bo... będzie dobrze, prawda? Musi.
___________________________________________
Notka numer sześćdziesiąt cztery
date : 2005-08-08 time : 21:59:37
| korek | podniecenie | tłok | bród | smród | alkohol | trawa | masa ludzi | namioty | scena | spokój | pomoc | dready | miłość | przyjaźń | muzyka muzyka muzyka | taniec | deszcz | Owsiak | Patyczak | radość | zadowolenie | jedność | wolnośc | braterstwo | po prostu Woodstock :)
kocham ten stan...
___________________________________________
Notka numer sześćdziesiąt trzy
date : 2005-07-22 time : 11:09:23
Mazury?
to zagle slonce woda ognisko
mistrzowska zaloga z Adasiem na czele
to mesa kambuz kingston i kokpit
wyklady nauka i sprawdziany
to zworty przez sztag i rufe
Muzury to moja nowa miłość :)
Żeglarzem jestem!
___________________________________________
Notka numer sześćdziesiąt dwa
date : 2005-07-06 time : 19:41:32
KOCHAM ŻYCIE!
___________________________________________